Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
NO i po wigilii ... wziąłem mała poszedłem na wigilie do siostry ... ( poszedłem bo wiedziałem ze nie będzie ojca) ... opłatek potrawy mikołaj...
no coz mimo sterty prezentów pod choinką dla mnie nie było nic ... były prezenty dla dzieciaków . córa dostała ukochana Barbie... no cóż o wigilii dowiedziałem się w piątek około 13 a i tak dla każdego przygotowałem upominek ( perfumy FM około 200zeta za wsio ) a i tak wiedziałem ze dla mnie nic nie będzie .. wiec chuj na to kładę i tak dam rade o 19 zwinąłem core odprowadziłem do jeszcze żonki po drodze na stacji benzynowej kupiłem litra i poszedłem do domu

... podjąłem ważna decyzje już nigdy nikomu z rodziny mojej prezentu nie sprawie , bo chociaż mogli powiedzieć ze nie zdążyli nic kupić ...a Tu chuj nic ani be ani me ... sami perfumami się zachwycali

wiec wigilia pijana do nocy była ....
Witajcie wiele w moim życiu się dzieje... ale powoli ...
otóż minęło ponad 2 miechy od momentu kiedy moja zona się wyprowadziła z domu

... po pewnym czasie na jednym z portali randkowych umieściłem swój anons... i po jakimś czasie zacząłem klikać z B. Jest z daleka ale mieszka w wawie ma tyle lat co ja ...Po 2 tygodniach spotkaliśmy się w wawie na spacerze i kinie ( jak ja dawno nie randkowałem ), tydzień później ponownie się spotkaliśmy ... po 3 tygodniach zaprosiłem ja do siebie do domciu ... i hmm jakby to powiedzieć mieliśmy stosunkowo udany wieczór noc i poranek

. Najgorsze w tym jest to ze ja do tej kobiety nic nie czuje a ona zaczyna się angażować ... na razie mi to pasuje ale co będzie dalej ? Teraz powiem jak samiec ona lubi ten sport ja tez......
Bez zmian praca dom praca dom córeczka i tak wkoło
no tego dnia nie widziałem się z córeczką ... zajebiście tęsknie ale jestem przeziębiony gardło zawalone kaszel katar ... wole odchorować i pójść wtedy niż ma zachorować ode mnie ona ... . Zadzwoniłem do mojej jeszcze zony aby jej powiedzieć ze jestem chory ona na to ze kurcze chciała żebym wziął rzeczy małej do uprania bo ona nie może doprać w ręku ... i tak z gorączką chory poszedłem do niej poczekałem na dole wziąłem rzeczy ... dla małej kupiłem książeczki i przekazałem dla niej ... wróciłem do domu wstawiłem pranie i wziąłem teraflu i poszedłem spać wstałem kolo 22 wziąłem prysznic następną dawkę leku i dalej ucinałem komarka ... kolejny dzień za mną ... .
no i kolejny dzionek z mną ... nie wiem tak naprawdę co pisać bo zawsze jest tak samo ... wstaje idę do pracy ... przychodzę do domu z pracy idę do córeczki wracam idę spać ...
i tak było tego dnia ...
Dzień jak co dzień ... rano na 6 do pracy wróciłem po 18 nawet nie byłem u mojej córeczki tylko napaliłem w piecu i poszedłem spać ... wiec kolejny dzień bez jeszcze żony za mną ...
Ustawiłem budzik na 5 rano ( poniedziałek po 2 tyg. urlopie) jednak tak jak myslałem kiedy zadzwonił przestawiłem go na 7 i przewróciłem się na drugi bok...kiedy juz o 7 podniosłem się z łożka i wyszykowałem sie do pracy stwierdziłem ze mi sie nie chce... ale cóż musiałem pójść ... w pracy zapierdol na maksa po dwutygodniowej przerwie otwieram kompa i maila i co widzę 1489 mail służbowych ... patrze na serwer i co widzę szef nie robił raportu od 01.10.10 i sie zaczęło do 15 zasuwałem z raportami i odpisywaniem na maile

... o 15 :40 wsiadłem do autobusu i pojechałem do domciu ... po drodze wszedłem do miejsca gdzie moja jeszcze zona mieszka zobaczyłem sie córeczką wziąłem ja na zakupy ... Po zakupach odprowadziłem ją do mamuśki ustawiłem im telewizor i właśnie chciałem wychodzić kiedy zadałem pytanie czy przyjdą coś zjeść na kolację jesli tak to coś na szybko zrobię jeśli nie to nie będę sie narzucał ... dostałem odpowiedz ze tak wiec będę o 19... i tu mi się nawinęło pytanie wewnętrzne może kupie mojej jeszcze zonie taką jedno-paleniskową kuchenkę elektryczną ... ale nie wiem czy nie strzele sobie w kolano sam już nie wiem mam pieniądze ( ona ich nie ma ) jak radzicie ? Po kolacji szybkiej mała i jeszcze żona poszły do siebie - odprowadziłem je ... wracają strzeliłem sobie drinka w ulubionym pubie i poszedłem do domciu ... o 22 już spałem
...no po tym jak wyszła moja ex dziewczyna dużo myślałem o tym co sie stało ... kurcze jak w moim życiu zaczyna sie coś jebać to zawsze pojawia sie Ona moja ex ... i jak zawsze konczy sie tak samo ... kilka spotkań często o podłożu erotyczno-seksualnym ... później ona znika na długi czas zero telefonów itp... wczoraj tez nie odbierała ode mnie telefonu cały dzień nawet nie odpisała na SMS. O 12 zadzwonił mój tel to moja jeszcze zona zadzwoniła czy wezmę małą do siebie na obiad bo ona nie zdążyła nic ugotować ... mimo iż nie miałem nic w garnkach zgodziłem sie żeby ja przyprowadziła... o 14 przyszła ona i córeczka... nie byłem chamem i zapytałem się czy tez zje obiad bo zrobiłem dużo ... zgodziła się zjadła ziemniaczki zapiekane z cebulką i papryką , gulasz drobiowy z pieczarkami i warzywami z suróweczką ... o 15 zaczęły się ubierać zapytałem czy mam co jesc , dostałem odpowiedz ze tak jednak z moich informacji wynikało ze tam gdzie mieszka nie ma kuchni i nie ma gdzie gotować ( zresztą ona nie umie gotować ) ... mimo tego ze nie chciała spakowałem jej pozostałą cześć gulaszu pond 2/3 gara i dałem jej ... wzięła ...i poszła ... wieczorem udałem sie na spotkanie na które często do naszej ulubionej knajpki chodzimy w niedziele byli moi znajomi i pojawiła sie moja jeszcze zona z córka , córa zasnęła w wózku o 20 a my dalej siedzieliśmy do 22 , po czym odprowadziłem jeszcze żonę z córka do ich lokum wniosłem wózek i poszedłem do domku swojego ... a ze miałem w sobie 200ml rumu z colą szybko zasnąłem ...
Wstałem o 9:00 , ubrałem się i poszedłem na zakupy , kupiłem parę rzeczy dla małej i poszedłem do miejsca gdzie teraz mieszkają, dałem malej rzeczy . Wiedząc ze nie maja kuchni , zapytałem się czy jutro ( niedziele) przyjdą kolo 13 na obiad ? Dostałem pozytywna odpowiedź, wyszedłem i udałem się do siebie aby szykować się do wesela, bo o 16 zacząłem grą wesele. to było krótkie wesele o 1 w nocy byłem już w domu , nagle zadzwonił telefon , patrze to moja koleżanka a raczej była dziewczyna wiedziała ze gram wesele i około 1 będę wracał do domu , zapytała czy nie chce aby mnie odwiozła, powiedziałem jej ze jestem już w domu i zaproponowałem aby wpadła na ciepła herbatę. Przyjechała chwile później już od samego wejścia widziałem ze coś jest nie tak , maiła zapłakane oczy , zrobiłem herbatę i zaczęliśmy rozmawiać, wypiliśmy herbatę , poszedłem do kuchni wstawić wodę na kolejną kiedy wróciłem do pokoju ona już zasnęła, a ze była w swetrze , powoli jej zdjąłem i przykryłem kołdrą . Po czym z drugiej strony łózka sam się położyłem w ubraniu, oglądałem telewizje nagle ona przytuliła się do mnie dając mi znaki ze chce coś więcej i zaczęło się ... nad ranem wyszła ode mnie bez słowa ... ubrała się i wyszła ... taki był mój trzeci dzień singla
-
majeczka76:
Pokaż wszystkie (1) ›